Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Nowinki

czwartek, 30 września 2010 18:54
Jutro wyjeżdżamy do Myślenic. Mamy zarezerwowany nocleg w ładnym niewielkim hoteliku. Jedziemy tylko we dwoje z Darkiem, ponieważ Marci zobowiązana jest pilnować maleństwa...
Zabieramy na wystawę Szczupłego, który, jeśli otrzyma najwyższą ocenę Ex1,
wówczas uzyska zaszczytny tytuł Grand International Champion.
Chyba pęknę z dumy! ... Ale nie zapeszajmy...


Oprócz  Artisto, na wystawie zadebiutuje nasza, choć jeszcze nie do końca nasza, mała Najjaśniejsza Pani, Kremóweczka, Biszkoptowe Ciasteczko- Laviah, która nareszcie w sobotę po wystawie, przyjedzie do nas na zawsze...
Ciekawe, jak długo zajmie jej adaptacja w nowym środowisku, wśród nieznanych kotów i feerii nieznajomych zapachów i  dźwięków?
Jak nasze koty- rezycenci zareagują na nowego przybysza? Zwłaszcza, jak zareaguje Mała Czarna, mama czwórki małych kociąt, które należy bronić przed każdym zbliżającym się zagrożeniem? Ciekawe...
Jedno jest pewne, kiedy kocięta trochę podrosną, staną się nierozłacznymi towarzyszami Laviah, w kocich szaleństwach!
A maluszki co dzień silniejsze, co dzień mniej zależne od mamy, co dzień doroślejsze...
Ale to nadal maleństwa, które wymagają opieki i ciągłej uwagi z naszej strony. 
Spoglądam do legowiska i widzę, że teraz cała czwórka śpi i tylko podskakujące łapki
i trzęsące się brzuszki świadczą o tym, że maluchy przeżywają jakieś kocie sny.
Może łapią myszki na obiad?
Dziewczynki śpią blisko, jedna obok drugiej i każda z nich podryguje. Natomiast mały Donatello śpi jak ludzkie niemowlę, spokojnym miarowym snem..

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Prezentacja KKM*PL

środa, 29 września 2010 17:09
Prawie  dwutygodniowie kociaczki z miotu Back to Black.

Domatello KKM*PL


Diavola KKM*PL


Devilia KKM*PL


Demonica KKM*PL

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jeszcze jeden dzień z kotami

wtorek, 28 września 2010 21:33
Małe istotki mieszkające w transporterku z dnia na dzień zaczynają przypominać koty. Wszystkie mają już otwarte oczka i nieśmiało zaczynają człapać na czterech łapkach. Nie zawsze te pierwsze kroki są wprawne. Częściej wywracają się, poniesione własnym ciężarem, na boczki, co wzbudza w nas podwójne uczucie opiekuńczości...

Małe kociaczki mają cudowną kocią rodzinę, bo zajmuje się nimi i Artisto i Królowa Matka i oryginalna matka. Nie ma co się zatem dziwić, że moje koty kochają się nawzajem i kochają wszystkie napotkane na swojej drodze zwierzęta.

Kochają też ludzi bezgraniczną miłością, bo my uczymy ich przyjaźni i akceptacji.
Mam nadzieję, że Back to Black też taki będzie.
Już teraz mogę powiedzieć, że Demonica, mała panienka z czarną gumeczką, będzie przemiłą koteczką, lubiącą pieszczoty i ciepło ludzkiej dłoni. Jest taka cicha i łagodna, czego nie bardzo można powiedzieć o rozkapryszonej Diavoli :)
Donatello zaś to siła spokoju, ale... do czasu... 

Mała Czarna jest wspaniałą matką, dzielnie karmi swoje maleństwa, którym z mlecznej obfitości rosną brzuszki okrąglutkie, jak baloniki. A rzeczywiście wyglądają jak baloniki, bo korniszki maja łyse delikatne  brzuszki...

Obserwuję Ilmuth codziennie i widzę, że z każdym miesiącem przybywa jej urody i szlachetności przynależnej rasie.
Dziś patrzyłam na nią długo. Na jej kształtną głowę, która z profilu wygląda jak długi cypel wyciągnięty ku morzu.
Obserwowałam jej sylwetkę, nienaruszoną przez kolejne dwie ciąże. Szczupłe ciało, które już nie pamięta bólu porodu...
Piękna kocica, zauważona w locie podczas  lamparciego skoku
.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Miłość co dzień

niedziela, 26 września 2010 14:45
Niektóre maluchy od kilku dni mają otwarte oczka.
Jako pierwsza spojrzała nam prosto w oczy Devilia, Żółta Gumka a potem kolejne dwie dziewczynki: Demonica i Diavola. 
Jeszcze  mały Donatello ma tylko niewielkie szpareczki, które już za dzień ,dwa ukażą w całości granatowe oczko.

Z grzecznością kociaczków jest różnie. Mała Diavola na przykład daje popalić.
Ciągle niezadowola! ciągle w ruchu! ciągle nie ten cycek! ciągle nie to miejsce!
 - Wieczna pretensja!
Czyżby kolor gumeczek determinował zachowanie kociaków? Hahaha..

Również Devilia aniołkiem nie jest, choć na pewno aż taką awanturnicą, jak jej siostra w zielonym , nie można jej nazwać...

Demonica- Czarna Gumeczka- to dziewczyneczka o przemiłym charakterze, to pupilka Marcjanki. Daje się lubić, jest bardzo sympatyczna i wydaje się, że będzie miłym towarzyszem człowieka. Wzięta na ręce, nigdy nie wykazuje niezadowolenia czy zniecierpliwienia. Patrzy tylko ufnie, że jesteśmy jej przyjaciółmi.

Musimy uczyć każdego kociaka miłości do ludzi i kontaktu z człowiekiem.
Każdego dnia, niezliczoną ilosć razy, bierzemy na ręce malucha, przytulamy do jego maleńkiego ciałka usta i policzki, by czuł obecność człowieka i wiedział, że nie stanowimy zagrożenia. Uwielbiamy całować te maleńkie główli i drobniutkie łapusie i zachwycac się zapachem, jak to nazywam "kocieństwa":)

Owszem, nie powiem, że nie mam czasem ochoty tak mocno przytulić małe drobne kociątko, by kostki aż chrupnęly w miłosnym uścisku..
Ale ciii ! Kotek nie musi o tym wiedzieć ... hahaha

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Carlito ma nową rodzinę

piątek, 24 września 2010 22:55
Mały Carlito wyjechał z naszej hodowli.
Nowy opiekun- Tomek,  przyjechał po niego wczesnym popołudniem.
Ja byłam jeszcze w pracy, ale honory naszej hodowli pełnił Darek. Spotkanie z przyszłym właścicielem, już to kiedyś pisałam, to taki efekt jak w randce w ciemno. Niby z nim się kontaktujesz, rozmawiasz przez telefon, wymieniasz maile, ale motyw niespodziewanego zawsze się pojawia. I to zdziwienie pomieszane z radością : "O! Cześć!"

Mały czarny kotek w drodze do nowego domu zrobił Tomkowi nie lada niespodziankę, trochę rzadką i trochę śmierdząca. Jednak nowy opiekun nie dał za wygraną i nie stracił rezonu. Dzielnie wyczyścił kota, ale trochę jakby niedokładnie, bo Carlitek zostawił ślady swoich stopersów (wiadomo w czym umazanych..) na tapicerce w samochodzie.
No tak, nikt nie mówił, że będzie łatwo...:))


Ale za to kiedy przybył do nowej rodziny, nie był nic a nic zestresowany ani osowiały. Od razu zaczął zwiedzać pokój swojej małej pani- Marysi, w którym będzie rezydował przez kilka dni, zanim nie oswoi się z nowym domem i z nowymi zapachami. Z zapachami szczególnie, bo w tym domu mieszka już od kilku lat sfinx kocica- Migotka, więc wiadomo...

Mój mały Carlio, będziesz w nowym domu najszczęśliwszy na świecie!
Miałeś kotku takie samo wielkie szczęście znaleźć cudownych opiekunów, jak pozostali twoi bracia
...
@)-->-->--
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  38 441  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to