Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Północ

poniedziałek, 30 sierpnia 2010 23:59
Cecylek towarzyszy mi podczas robienia tej notatki, skutecznie zasłaniając mi monitor.

W najbiższą sobotę pakujemy dwa kocie futerka i jedziemy na wystawę do Wałbrzycha. Szczupły, weteran wystawowy, zapewne będzie, nie powiem, że wybitnie szczęsliwy, ale dość wyluzowany i bez widocznych objawów niezadowolenia..
Nie wiem natomiast, jak swoją karierę wystawową rozpocznie mały Cecylio, którego postanowiłam zabrać na show. Niech się mały wprawia i kasuje wszystkie koty..Haha!

Za mniej więcej tydzień spodziewam się narodzin kolejnego miotu Małej Czarnej i Artisto.  Nie będzie łatwo ani koteczce, ani nam, bo maluszków ma być aż sześć!

Byłyśmy z Marcjanką na usg z naszą kociczką i lekarz wyliczał po kolei: 1, 2 ..5,6..Bałam się, ze jeszcze coś zobaczy, ale na szósteczce zakończył...
Wytrzeszczałyśmy oczy ile sił, by wypatrzyć na szaroburym monitorku jakieś nieznaczne oznaki  życia... I udało się..
Zobaczyłyśmy centrum kociej miłości czyli maleńkie, bijące seduszko, centrum dowodzenia  czyli mózg
kociaczka , i centrum szybkiej teleportacji czyli łapusie uwijające się, by jak najszybciej opuścić ciasne miejsce...

Nigdy jeszcze nie udało mi się zobaczyć tak ostro małej futrzanej istotki w brzuchu kociej mamy..

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Alter Ego

piątek, 27 sierpnia 2010 17:50
Od pewnego czasu oglądam razem z Marcjanką polski serial komediowy, Rodzina Zastępcza.  Niektórzy z Was pewnie też go znają :-/.

Jedną z bohaterek jest Pani Alutka, kobieta uduchowiona, wrażliwa , albo lepiej , nadwrażliwa na punkcie piękna, sztuki i poezji. Troszkę śmieszna w tej swojej egzaltacji, ale jednakowoż dobra z niej kobieta...
Moja Marcjanka nawet pokusiła się o spostrzeżenie pewnego podobieństwa (duchowego) między mną a Panią Alutką, co do końca komlementem dla mnie, umówmy się, nie jest...;-)

Dziś jednak odcinek
był o tym, jak Pani Alutka swoją poetycką twórczość umieściła w internecie, by podzielić się swoimi natchnionymi wersami z innymi miłośnikami poezji. Następnie wchodziła kilkanaście razy na tę swoją stronę i liczyła ilu to złaknionych poezji, czytało jej wiersze. Ostatecznie była jednak niepocieszona, bo żaden internauta nie napisał nic w komentarzach...

I tu, o zgrozo !, zgadzam się całkowicie z moją córeczką, widząc swoje podobieństwo do Pani Alutki...Otóż ja też wchodzę na mojego bloga kilkanaście razy na dzień, podbijając tym samym ilość wejść :-D, jestem dumna ze swoich spostrzeżeń, wniosków i opowieści.
Jestem jednak niepocieszona i w rozpaczy,  gdyż żaden z odwiedzający, a jest ich sporo, nie daje choć króciutkiego komentarza ;-(...

No jak tak można, Drodzy Miłośnicy ?!!! :-)


Od dziś zatem staję się wierną fanką Rodziny Zastępczej, a szczególnie mojego alter ego - Pani Alutki ! Hehe;-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Cyntio KKM*PL,. Sinuhe

piątek, 27 sierpnia 2010 9:06
Mały Cyntio z uszkami wielkimi jak u indyjskiego słonika, poleciał do Finlandii.
Tam mieszka u Harriego, hodowcy, który ma piękne kornisze. Opiekuje się nimi, pokazuje na wystawach i dba o to, by rasa stawała się coraz bardziej szlachetna.
Harri dał mu na imię Sinuhe, takie jakie nosi  Egipcjanin, bohater książki
Miki Waltariego
pt. Egipcjanin Sinuhe.

Z okładki tej książki możemy się dowiedzieć, że :
"Powieść ta, nawiązująca tytułem do starożytnej egipskiej opowieści - legendy, to barwny obraz ciekawej rewolucji religijnej i społecznej faraona Echnatona, przedstawiciela XVIII dynastii. Tłem tego obrazu są kraje starych kultur: Syria, Babilonia, Kreta, Hatti. Bohaterem opowieści pisanej w formie pamiętnika jest lekarz egispski Sinuhe, którego urodzenie i pochodzenie otoczone jest mrokiem tajemnicy, a którego całe życie to jedno nieprzerwane pasmo przygód i niezwykłych wydarzeń. ..."

Cyntio tuż po przylocie brał udział  w wystawie (pisałam o tym we wcześniejszej notatce), gdzie udowodnił, że jest naprawdę okazałym kocurkiem, wartym tych wszystkich przedsięwzięć, dotyczących jego wylotu do obcego kraju...


Cyntio zadomowił się wśród innych kotów zamieszkujących hodowlę, znalazł sobie wśród nich przyjaciół i uznał Harriego za swojego Pana.

Harri jest bardzo zadowolony, że zasilił swoją hodowlę takim kocurkiem i jak wspomniała mi jego koleżanka, Therri, znajomi hodowcy trochę mu jego zazdroszczą ...

Ta wiadomość była dla mnie dość miłą...:-]

Cyntio KKM*PL i Camillo KKM*PL




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Camillo Kici Kici Miau*PL , Izydor, Izio

czwartek, 26 sierpnia 2010 12:58
Codziennie mam nową porcję informacji o małym slodkim Camillo, który mieszka
w Warszawie z Małgosią i kocim kumlem Erykiem.
Na początku dwaj koledzy nie bardzo przepadali za sobą, a ściślej mówiąc, rezydent Eryk nie był zadowolony, że konkurencyjne futerko do głaskania zamieszkało z nim pod jednym dachem.
Jednak słodki Izio, bo tak ma teraz mały korniszek na imię, powoli przekonał do siebie wielkiego rudego kocura.
Biega koło niego, skacze, zagania do zabawy ledwie już żywego Eryczka. Ale efekty są - Eryk wylizuje futerko i uszki Iziowi, i o to między innymi chodzi... hehe
:-D
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ostrava

środa, 25 sierpnia 2010 15:46
Wystawa w Ostravie była bardzo sympatyczna. Świetnie przygotowana i komfortowa sala wystawowa . Przestronna i z klimatyzacją, co okazało się wybawieniem, bo niedziela była bardzo słoneczna i ciepła. A na sali ponad 400 kotów i podejrzewam, drugie tyle właścicieli przygotowujących swoich pupili do oceny!...

W klateczce obok Szczupłego mieszkały tymczasowo małe persiczki. Pierwszy raz z tak bliska mogłam zobaczyć perskie, ofutrzone do granic przyzwoitości, kocięta ..Cóż za słodki widok! Oczy wielkie, jak szklane paciorki przyszyte do płaskiego pyszcza. 
Jej właścicielka, pudrowała i tapirowała niezadowolone i zdziwione kocię, by przepieknie prezentowało się na wybiegu. Potam założyła jej białą kryzę niczym małej infantce i obie czekały na swoją kolej.
Ja Szczupłemu zwilżyłam lekko przed ocenę futerką i poszłam do Mr Reijersa. Ocena była satysfakcjonująca... Dowiedziałam sie od sędziego, że Szczupły jest najpiękniejszym czarnym korniszem w Polsce! To mnie mocno uskrzydliło...
Ale w porównaniach, niestety, znów musieliśmy oddać pierwszeństwo brytyjskiemu mega kocurowi. Bardzo był duży..Chyba za duży..

W Ostravie znalazłam się dzięki Karinie, wspaniałej dziewczynie, która namówiła mnie również na nocleg w cudownym pensjonaciku na obrzeżach Ostravy.
Spotkałyśmy się późnym wieczorem przy lampce czerwonego wina i poznałyśmy ze sobą nasze kocury. Ku naszemu zdziwieniu, ale przede wszystkim radości, kocury, jeden wielki i włochaty z kitą, której niejeden lis ladaco, by pozazdrościł, drugi czarny chudy z ogonem długim, którego pozazdrościły nejeden szczur ladaco, obwąchały się i przywitały przyjaźnie i towarzyszyły nam aż do końca naszych pogaduszek - obgaduszek :-D.
Hotelik był naprawdę luksusowy i chętnie do niego wrócę, gdy znów pojadę tam na wystawę.

Camillo KKM*PL i Cecylio KKM*PL wciąż szukają nowych domów. Wiele osób się nimi interesuje, ale większość z nich zainteresowanych jest raczej ceną niż charakterem moich kotów czy ich doskonalym typem.
Ktoś niedawno powiedział mi, i uważam to za złotą myśl, ze kota kupuje się na co najmniej 15 lat, więc nie powinno się brać pod uwagę ceny, ale cechy, które są wizytówką tej cudownej rasy...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  38 426  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to