Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 375 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Babcia Sidney.

wtorek, 27 lipca 2010 7:52
Powroty z wystaw często nie podobają się tym, którzy zostali w domu. Przede wszystkim ze względu na nowe nieznane zapachy, jakie się ze sobą przywiezie.

Tak było i tym razem. Mała Czarna, kiedy chłopcy wyszli z transportera, swoje niezadowolenie okazywala glośnymi prychnięciami, stroszeniem się i wyciąganiem, ku przestrodze, łapy. Zachowywała się tak, jakby nie poznawała swoich, jeszcze do niedawna ukochanych, kociąt.
Ale znałazł się ktos w kocim towarzystwie, kto z wielką radością przygarnął czwórkę niechcianych, odrzuconych men in black - to była jedyna w swoim rodzaju babcia czyli Sidney. Lizała im troskliwie łepki, trącała noskiem, siadała bardzo bliziutko, dawała znaki, że ktoś ich jednak kocha. Obcy zapach nie stanowił przeszkody.
I to było właśnie najciekawsze! Przypomnieliśmy sobie dzień, kiedy to wróciliśmy z dwudniowej wystawy z jeszcze małym Artisto. Wówczas Sidney nie była taka miła dla swego syneczka i nie przytuliła jego wątłego ciałka do siebie, nie polizała czarnej główki, bo zapach przywieziony stamtąd był zbyt obrzydliwy

Jasno z tego wynika, że babcie zniosą wszystko i zawsze są THE BEST !

Po południu napiszę, co jeszcze wydarzyło się naszej Babci Sidusi, z tej wielkiej miości do wnucząt.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wystawa w Cieszynie

poniedziałek, 26 lipca 2010 17:55
W ten weekend zabraliśmy naszych czarnych chłopaków na wystawę.
Przywieźliśmy
z niedzieli różowo- czerwoną rozetkę symbolizującą nominację do bis-u . Jednak, cóż, miot kotów bengalskich, kotów malowniczych, kotów reprezentacyjnych, spodobał się bardziej i wykosili mój szczupły, niewypasiony i niewyczesany (bo co tu czesać) miocik..
Szkoda! ;-(

Jednak bardzo jestem szczęśliwa, bo wielu odwiedzającym nasze chłopaki się spodobały
i mam nadzieję, że niedługo znajdą nowe domy i kochających, oddanych właścicieli...

Wystawa to oczywiście spotkania ze znojomymi, ale również niesamowita sposobność by poznać nowych ludzi. A to uwielbiam ! Zagaduję odwiedzających, zagaduję sprzedających różne gadżety
i kocie akcesoria, zagaduję sąsiadów... :-/

Nasza przygoda z zapoznawaniem rozpoczęła się już w miejscu, gdzie mieliśmy noclegi, czyli u mojej koleżanki z dawnych lat.
Spotkaliśmy tam przesympatyczne małżeństwo z dwojgiem dużych dzieci, którzy uwiedzeni naszymi opowieściami o kotach, odwiedzili nas na wystawie,  przy okazji nabywając wiedzę na temat niezliczonych kocich ras.

Spotakałam też tzw koleżankę koleżanki, z którą dokładnie rok temu popijałam drineczki na imprezie u znajomych...Pozdrawiam Cię, Aniu, bo dziś są Twoje imieniny!

Nawiązałam najpierw kontakt wzrokowy, a potem osobisty ;-) z Panem, który sprzedawał cudowne koty z ceramiki. Okazało się, że te bibeloty robi jego żona, która studiowała na tej samej uczelni artystycznej i w podobnych latach, co mój mąż. Konfrontracja nastapiła w niedzielę i okazało się, że znają się trochę z uczelnianego korytarza...Fajnie!

Rozmawiałam też z wieloma miłośnikami rasy i takimi, którzy kornisze uważają za niezły wybryk natury. To też ciekawe doświadczenie.

A, jeszcze jedne odwiedziny, bardzo ważne, mieliśmy.
Przyjechała na tę wystawę rodzina, u której mieszka nasz Augusto. Ta wizyta była bardzo miłą, bo prawili same komplementy naszemu/ichniemu Gucinkowi...
Mówili, że jest cudowny, że uwielbiją go zarówno za urodę, jak i wspaniały charakter i że żadnego inne kota już nie chcą, tylko kornisza. Poczekają jednak na jasny model, bo ich Gucinek jest niebieski.
Jestem naprawdę wdzięczna im, że przyjechali i tak dobrze wypowiadali się o bracie naszego Artisto.
Dziękujemy wszystkim, którzy sprawili, że spędziliśmy miło czas podczas tej długiej wystawy!
Szczególne podziękowania dla naszych sąsiadek: Sylwii, Kariny i Pauliny oraz ich! kotów  @)-->-->--

Nasza klateczka


Men i Black ocenia sędzia I. Pruchniak / niedziela


Kociaki w BIS-ie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Pędzą koty pędzą ...

poniedziałek, 19 lipca 2010 19:55
Ja chyba nie hoduję kotów tylko stworzenia kotopodobne (ale czy kornisze wygladaja jak koty?) !
Moi mali Men in Black mają  wrośnięte
w łapki sprężyny o kosmicznej sile nośnej,
a w tyłeczkach zamocowane silniczki z wyrzytni rakietowej!

Z całą pewnością to nie są koty! To nie są koty z tej ziemi!

" BVgrvhft "- własnie przesłały do Państwa wiadomość , przebiegając jeden za drugim po klawiaturze. Już sama treść jest przekazem (dokładnie tak, jak sugeruje
 Mc Luhan ;-)).
Bo jak widać  wiadomość jest  krótka, a przecież cztery koty przebiegly przez klawiaturę. Gdyby koty biegły mniejszym tempem, zapis byłby na pewno dłuższy...
Według mnie dowodzi to jednego: kociaki są tak szybkie, że niemal nie dotykają ziemi!
:-D

Teraz pędzą po pokoju i po kuchni niczym stado przestraszonych wystrzałem z rewolweru, koni!
Biegną na oślep, a tętent ich łapek do złudzenia przypomina galop młodych źrebaków.

Jeszcze o tej porze, to jest do zniesienia, ale kiedy tak biegają po północy, to ... ;-)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, pm

sobota, 17 lipca 2010 13:46
Znów poranek przwitał nas upalnie. Nie wytrzymam dłużej tego żaru...Żeby przynajmniej tłuszczyk, który zakamuflowałam wokół swoich bioder chciał wytopić się troszkę, to jeszcze dzielnie bym ten upał zniosła...

Ale z drugiej strony z moich kotów nie bardzo jest się co wytapiać /no może z wyjątkiem Sidusi :-]/
, są chude jak przecineczki.

Leżą teraz obok siebie na kanapie, rozciągnięte do granic rozciągliwości , niczym żmije na gorących kamieniach.  Zaraz zrobię im letni prysznic...
No utrapienie z tym gorącem !


Chłopcy mają wspaniałe charaktery pirat.
Z kocich psotnych dzieci wyrośli psotni ...kawalerowie. Jednak z dnia na dzień kształtuje się w nich ten męski charakterek, który uwielbiam. Przychodzą po głaski i całuski, dopominając się dobitnie swojej porcji pieszczot. Mruczą przy tym rozkosznie.
Najgłośniejszy w pomrukiwaniu jest Cecylio i Camillo...

Należy dobrze wypieścić każdą cześć kota, bo inaczej dopieszczanie nie będzie zaliczone. Kot obraca się na konapie, albo na moich kolanach, niczym kurczaczek na rożnie , by dogodnie go było wygłaskać WSZĘ
DZIE !
Takie są kocury ! Cudowne!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Focie

sobota, 17 lipca 2010 0:26
Dla tych ''co napatrzeć sie nie mogą" dodaję jeszcze kilka zdjec moich Pięknisiów!
Więcej zdjeć na stronce w miotach i galerii
.

Carlito KKM*PL na rękach u Marcjanki


Cecylio KKM*PL



Cyntio KKM*PL



Camillo KKM*PL

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  38 127  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to