Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 212 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Ach, te koty

niedziela, 30 maja 2010 20:15
Nie, no Moi Drodzy Miłośnicy Kici Kici Miau! Miałam nadzieję, że jednak ktoś czyta tego blooga, a tu się  okazuje, że chyba nikt!
Otwieram po kilku dniach obijania się, i nie widzę żadnego słowa krytyki, żadnego: "Basiu, co się dzieje? Dlaczego nie piszesz?! Protestujemy !"
A tu żadnego głosu sprzeciwu! :-]
Nic, cisza...


Ale co tam! I tak będę pisać dalej!
Dziś dołaczam kilka zdjeć moich malych czarnych chłopców. Podrośli, zmeżnieli, ale nie wyrosli z psot, brykania i łobuzowania na bij zabij...No i dobrze, bo w tym cały korniszowy urok
.
Carlitek proludzkie kocię, uwielbia nasze ręce i kolanka ponad wszystko. Żadna zabawa nie jest lepsza od tulenia się do nas. A kiedy już weźmiemy małego krasnalka na ręce, on  dumnie zagląda na swoich braci i obserwuje, co wyczyniają.
Równie chętny, co Carlito, na głaski i pieszczoty z naszej strony jest Camillo. Sam przychodzi i przytula się do nas, domagawszy się zainteresowania.
Cecylio- mamusi syneczek- zawsze głośno wyraża swe pretensje, gdy nie w porę wezmę go na ręce i zaczne całować. Zawsze jest nie tak, a to za mocno przytulam, a to za mocno całuję, a to zbyt głośno cmokam. Kiedy zamiauczy, Mała Czarna już jest w pogotowiu gotowa wyratowiać syneczka z potężnego zagrożenia, jakim jestem ja...
Największy bandziorek z tego kociego Bronxu to Cyntio. Pierwszy do wejścia na najwyższy poziom drapaka, najszybszy, najbardziej zajęty i zawsze najbardziej głodny.

Men in Black KKM*PL


Cyntio & Camillo &  Tatuś

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Piątek...

piątek, 28 maja 2010 23:14
Słucham i oglądam Maleńczuka...
Co za facet!
Ciekawe, czy lubi koty?
          @) -->-->---
Artisto śpi w drugim pokoju wygodnie ułożony z Marcjanką w łóżku.

Z nami została Mała Czarna i jej czworo wspaniałych chłopaków, którzy oczywiście w najlepsze baraszkują. A ona tylko obserwuje czarne migajace ogonki i od czasu do czasu groźnie pomrukuje. Ale kociaki nic złego nie robią. Przechadzają się po stole, wdrapują się na meble i biegają po Darku w lewo i w prawo.
To standardowe zachowanie kota.

Artisto jest na minimalnej diecie, ponieważ na drugi tydzień, w niedzielę, wybieramy się na wystawę do Krakowa...
Tylko jak tu kota , który ubóstwia jeść, nawet lekko odchudzić?

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Uwodzenie zawodzenie

czwartek, 27 maja 2010 16:50
Mała Czarna to najbardziej zalotna kotkana świecie...! serce
Co ona nie wyprawia żeby Szczupły zwrócił na nia uwagę! Jak się mizdrzy, jak tuli, jak ociera... A on raz udaje, że jej nie zauważa, że jest lekko zawstydzony, że może ewentualnie później
...A innym razem wstępuje w niego macho...
I wtedy tylko majteczki w paseczki stanowią przeszkodę
...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Koci świat

środa, 26 maja 2010 21:18
Nasza Skrzypaczka pozazdrościła urządzania koncertów wokalnych swojej teściowej i zapragnęła również występować solo..
A najlepszy sposób na solóweczę to dostać rujeczkę!
No i miauczy, nawołuje i użala się nad sobą, tuląc się z całych sił do wszystkich domowników.
Artisto, zamknięty w innym pokoju, odstawia serenady, niczym zraniony miłosną strzałą Amora Romeo, pod balkonem Juli.
Nie wiem nawet czy myśli teraz o swoich dzieciach czy raczej o  przystojnym mężulku..pirat

Men in Black potrafią doskonale zajmować się sobą. Bawią się wspólnie, biegają
i zdobywają nowe tereny.
Dziwne, ale ich dzień rozpoczyna się w nocy...To znaczy nie biegają, jak wściekłe całą noc, ale nocne życie uwielbiają.
Cała doba maluchów składa się z następujących czynności: spanie, jedzenie, zabawa.
O ile podczas dnia zabawa i brykanie jest cudownym elementem dla podpatrujacych,
o tyle w nocy robi się, delikatnie mówiąc, uciążliwe.
My jednak już przyzwyczailiśmy się do nocnego trybu życia naszych kotków i wogóle  nam
to nie przeszkadza.
Kładziemy się grzecznie do łóżka, zakrywamy głęboko kołdrą i staramy się nie wyczuwać biegającego po nas tabunu kotów. Nie czujemy ostrych pazurków na swoich plecach, a już wcale nie słyszymy przerażających dźwięków, jakie wydają wszelkie szeleszczące zabawki...
Może sąsiedzi słyszą, ale nie my !
:-D

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dawno nie pisałam, ale byłam zła...

wtorek, 25 maja 2010 9:26

W sobotę, kiedy próbowałam zrobić kociaczkom nowe zdjęcia, zepsuł się aparat fotograficzny!
No, nie tyle aparat, co obiektyw...
Teraz trzeba samemu wszystko ustawiać, a ja już w tym doskonała nie jestem...
Dlatego jedynie Darek będzie nadwornym fotografem, a ponieważ ostatnio jest trochę zajęty, więc nowych zdjęć na razie nie ma...;-(

Tak się tym wszystkim zdenerwowałam, że straciłam wenę do pisania notatek z życia kociaków.

A się dzieje...

Chłopcy sa już niczego sobie... Świetnie radzą sobie ze wszystkim... Pięknie, bez grymaszenia jedzą, piją dużo wody, jak żadne z naszych kotów.
Żadna wysokość nie jest przeszkodą! Z podłogi wskakują wprost na biurko, co naprawdę jest wielkim osiągnięciem.
Ale, ponieważ prowadzą dość intesywne zabawy, więc również zdarzają się upadki...Podczas zapamiętałych  bijatyk spadają z drapaka, z kanapy i nie wiadomo jeszcze z czego! Słychać wówczas taki specyficzny plask!... Zaglądam wtedy, czy nie rozpłaszczył się któryś na placek, ale  nie, nigdy nie wydarzyła się większa tragedia, niż guz na czole.

Men in Black to łobuzy...Ale bardzo sympatyczne. pirat
Mieszkanie na razie bez szkód...Chciałoby się, co prawda, popodgryzać kilka mięciutkich kabelków, ale póki co, obywa się bez strat w tym temacie. Jednak pilnować trzeba, bo mocno kabelki wodzą na pokuszenie...

Maluchy szaleją na macie edukacyjnej: skaczą , fikają koziołki, zaczepiają się nawzajem...
To bardzo sympatyczne, obserwować rozbrykane kocięta.
A najfajniejsze z tego widoku jest to, jak Artisto usiądzie w sam środek dużej maty, albo wciśnie swój grziet pod małą zabawkę przypominającą matę, albo jeszcze lepiej, gdy zatarasuję drogę swoim niemałym ciałkiem w szeleszczącym tunelu...
 Nie wiem, co chce powiedzieć maluchom , ale może daje im do zrozumienia, że to wszystko i tak jest jego?
Mój kochany Szczupły!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  38 426  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to