Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 375 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Wielki Dzień Narodzin cd

środa, 31 marca 2010 22:31
O ósmej rano zauważyłam pierwsze symptomy rodzącego się życia. Wiedziałam, że muszę, być spokojna i opanowana, tym bardziej, że maleństwa musiałam odebrać sama. Przypomniawszy sobie cały proceder odbierania porodu, oczekiwałam na rozwiązanie.

Przygotowanie Małej Czarnej do kulminacyjnego momentu trwało dwie godziny. Po upływie tego bardzo bardzo długiego czasu, o 10.15 pojawił się na świecie pierwszy mały chłopczyk – Carlito (z niebieską gumeczką). Był z nich najdzielniejszy, bo torował pozostałym braciom nieznaną i trudną drogę na ten świat. Na drugiego chłopca – Cecylio (z zieloną gumeczką), czekałam do 11.50. Ten postanowił pokazać, gdzie ma wszystkich i wyszedł na zewnątrz tylnią częścią swojego malutkiego ciałka. Potem sprawy nabrały tempa i chłopcy pośpiesznie wydobyli się ze swojej kociej mamy. Cyntio (z żółtą gumeczką)urodził się o 12.25 i nim oporządziłam tego małego oseska, już przybył do reszty swoich braciszków Camillo (ze srebrną gumeczką). Poród przebiegł sprawnie, ale nie bezstresowo. Jeszcze do teraz czuję, jak ciało mi drga, a głowa pulsuje od nadmiaru wrażeń. Mimo, że to już mój trzeci miot, ale w tym temacie, kiedy ma się do czynienia z żywymi istotkami, nie może być mowy o rutynie. Wszystko przeżywałam, jak za pierwszym razem, a może i bardziej. Bo im człowiek więcej wie, tym zdaje sobie sprawę, że wie za mało... Zresztą Sokrates potwierdziłby moje słowa...

Moja surrealistyczna wizja biegającej MC z dzieckiem uczepionym na pępowinie, nie odbiegała od rzeczywistych wydarzeń, jakie miały miejsce na początku porodu. Otóż młoda kocica, ewidentnie nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji, w jakiej się znalazła, i reagowała na każde zaczepki ze strony swoich kocich domowników. Widziałam w jej oczach chęć wyskoczenia z przygotowanej porodówki i popędzenia przez kanapę, dekoder, monitor, półkę, wiszącą prawie pod sufitem. I wiele się nie pomyliłam, bo kiedy pierwszy kociak do połowy znajdował się w pokoju, a od połowy w kotce, MC chciała dać dyla. W porę ją zatrzymałam, bo tak jak przewidziałam, biegałaby z dzieckiem uczepionym do pępowiny.

Poród ostatecznie uznałam za zakończony, kiedy pojawiło się ostatnie łożysko, mniej więcej o godzinie 14.00. Wtedy przyszedł weterynarz, by zobaczyć, w jakiej kondycji jest kocia mama i jej czterech synalków. Oględziny, ku mojej radości, wypadły pozytywnie.

Mała Czarna Kotka Nareszcie Nie Ciężarna jest doskonałą mamusią. Wiem, że wolałaby polatać z Sidney i z Artisto, ale teraz nie poddaje się nastrojom chwili i tkwi na posterunku, karmiąc swoje nowonarodzone dzieci.
Od dziś ma do wypełnienia misję, jaką zaprogramowała jej natura.

Kochana Kociczko Kilkorga Imion, dziękuję Ci za te cudne kocięta ! @)-->-->--

Tak oto wyglądał mój ostatni dzień marca. Szczęśliwy dzień.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Men In Black

środa, 31 marca 2010 20:23
Na razie dwa zdjęcia robocze

Mała Czarna i Men In Black








Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wielki Dzień Narodzin

środa, 31 marca 2010 11:10
     RODZIMY!!!
.@)-->-->--    @)-->-->--    @)-->-->--

Powitaliśmy  dzisiaj czterech czarnych chłopaków
Jako pierwszy przyszedł na świat CARLITO KKM*PL

Nastęny urodził się CECYLIO KKM*PL
Później CYNTIO KKM*PL
I jako ostatni CAMILLO KKM*PL
Witajcie w naszej rodzinie Kici Mici Miau...

Wszyscy chłopcy  są czarni...Mam Nadzieję, że nie będą mieli też czarnych chcarakterów!:-D

Wieczorem napiszę dłuższą notatkę...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Osaczona

wtorek, 30 marca 2010 21:26
Jeszcze cisza...Nic się nie dzieje...Należy zachować spokój... MC pod obserwacją...
Znajomi dzwonią i pytają, co z kociczką, a tu ciągle nic
...

Królowa Matka i zacny mąż Artisto też obserwują Małą Czarną i nie dowierzają, że można być w takiej kondycji tuż przed  porodem! Bieganie, skakanie, aportowanie - tak kot w ciąży się nie zachowuje!

Myślę, że MC czuje się lekko osaczona, i jak tylko zauważy, że moja czujność zostanie osłabiona, wówczas rozpocznie wydawanie na świat swoich malutkich kręconych futerek...
Na pewno tak będzie
!

Czyż nie zjawiskowo wygląda w ciąży?

Mała Czarna Kotka Ciągle Ciężarna


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

LHOOQ

poniedziałek, 29 marca 2010 13:16
Na poród naszej Małej Czarnej Kotki Jeszcze Ciążarnej w zasadzie ja jestem bardziej przygotowana niż sama zaiteresowana. Ona jakby zapomniała, że ma zostać mamusią...
Wczoraj już nawet wydawało mi się, że poród się zaczyna, ale nic takiego się nie wydarzyło. Mimo to dziś czuwam przy MC, bo jakby tak postanowiła rodzić, żeby ktoś był z nią.
Bo wcale nie byłabym zdziwiona, gdyby MC rodząc, wogóle tego nie zauważyła, i z dzieckiem uczepionym na pępowinie rozpoczęła  swoim zwyczajem Wielką Pardubicką. Ale to tylko taki trochę surrealistyczny obraz kociego porodu.. (A tak właściwie, to powinno nasunąć mi się tutaj dzieło Duchampa pt. LHOOQ, co w tłumaczeniu oznacza "ma ogień miedzy nogami" - cała MC (*-*)).

W takim razie czekamy cierpliwie. 
MC jest pod stałym monitoringiem i ciągła inwigilacją

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  38 148  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to