Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 375 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Paczenie

niedziela, 30 grudnia 2012 13:18

Co MY paczymy?

 

 

A co JA pacze?


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Młodociana Gangsterka

sobota, 29 grudnia 2012 0:19

Maluchy podrosły.

Skończyły 6 tygodni i stały się już miniaturkami dorosłych kotów.

Są teraz wyjątkowo cudne i słodkie!

 

Wszystko już robią same: kuwetkują /od dawna/, zajadają z wielkim smakiem mokre miamory i suche jedzonko almo nature dla kociąt.

 

Mieszkają u Marcjanki w pokoju, gdzie jest cieplutko i bardzo przytulnie. Na noc zamykam je w transporterze, bo gdyby nie to najchętniej spałyby z Marci w łóżku. A to mołoby być niebezpieczne.

 

Maluszki są bardzo  odważne i zachłannie poznają świat, na który najpierw składał się transporter,

potem Marcjanki łóżko, następnie podłoga.

Koci świat z każdym dniem powiększa swój horyzont i zatacza coraz to większe kręgi...

Kocięta, gdy tylko szeroko otworza się drzwi, wybiegają z pokoju na spotkanie z nieznanym.

 

Już niedługo będą mogły wyjść z kociego przedszkola i zacząć prawie dorosłe kocie życie...

 

GONDOLIERO KKM

 

 

 

 

GRAFFICA KKM

 

 

 

 

GROTTESCO KKM

 

 

 


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Czarne koty...

piątek, 14 grudnia 2012 17:01

Nie mam teraz czasu pisać posta, gdyż oczekuję gości i jestem między pieczeniem jednej blachy pasztecików, a drugiej, więc wklejam tylko kilka zdjęc maluszków...

Jutro napiszę co nowego u Gangsterki...

 

Gondoliero KKM


 

 

Graffica KKM

 

 

Grottesco KKM

 


Podziel się
oceń
9
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

W niedzielę...

niedziela, 09 grudnia 2012 11:39

Dziś nareszcie mogłam wziąć mój ukochany aparat fotograficzny do ręki i zrobić kociakom prawdziwe zdjęcia...

/tak tak, wiem, naprawdę prawdziwe zdjęcia zrobi dopiero Mistrz Fotografii ! /

 

Gondoliero KKM

 

 

Graffica KKM

 

 

Grottesco KKM

 

 

 

Dopiero, kiedy oglądam kotki na fotkach, widać jak bardzo już są duże. Bo kiedy zaglądam do kojca, wydają mi się takie malutkie, jakby dopiero kilka dni temu sie urodziły.

 

Kocięta wraz z mamą i ich wielkim transporterkiem przeniosłam do pokoju Marcjanki.

I tam od teraz będą rezydować.. Będzie tak do czasu, kiedy nie podrosną jeszcze bardziej, bo wtedy zawładną nie tylko pokojem Marci, ale całym naszym mieszkaniem.


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kocia Mama

poniedziałek, 03 grudnia 2012 19:26

 

 

 

 

 

 

 

 

Maluchy, maluszki, kociaczki, kociątka, kocie dzieci...!

Wszystko kręci się wokół maleństw i nikt nie pamięta  o mamie, tej najważniejszej istocie,

bez której trudno się obejść i która gra tu jednak główną rolę.

Mama!


 

 

Estetica urodziła 15 listopada, ale już kilka dni wcześniej jej organizm przygotowywał się do porodu.

To pozwoliło mi na obserwację kotki i śledzenia każdego jej ruchu, jednak  i tak

nie  uchroniło od kilku  falstartów :)

 

15 listopada od rana jednak wiedziłałam, że to będzie dziś.

Kocica zaczęła drapać w posłanko  i stała się niecierpliwa. Jednak jej zachowanie nie było

przesadne ani histeryczne, tylko lekko akcentujące i delikatnie dające do zrozumienia..

 

Trudno było tylko przewidzieć, czy po południu, wieczorem, czy tez w nocy kocięta przyjdą na świat.

Najgorasza opcja dla mnie, to jest noc, ponieważ w razie kłopotów z porodem, tak naprawdę trudno wezwać lekarza i w ogóle niezręcznie dzwonić do kogokolwiek w razie paniki.

A miałam pełne prawo do paniki ponieważ zostłam zupełnie  sama na cztery tygodnie.

 

Estetka postanowiła mnie jednak nie oszczędzać i ostatnia faza

poródu rozpoczęła się właśnie w nocy.

 

Podeszłam do porodu bardzo profesjonalnie i bez zbędnej paniki.Taa..

Wiedziałam, że muszę sobie poradzić i na nikogo nie mogę w tych okolicznościach przyrody liczyć...


Przygotowałam potrzebne akcesoria, czyli czyste ręczniczki, podkłady higieniczne, dezynfekator,

ręczniki jednorazowe, pojemnik na łożyska /wszystkie łożyska trzeba zgromadzić w jednym miejscu i dokładnie policzyć. Ma ich być tyle, co kociąt/, małe nożyczki do przecięcia pępowiny i małą niemowlęcą gruszkę do odessania wód płodowych. No i oczywiście wagę, by każdego kociaka zaraz po porodzie zważyć.

Całe wyposażenie rozłożyłam na stole tuż obok pudełka po termomixie, które doskonale śłuży za porodówkę już od dłuższego czasu.

Mój słół to raczej stolik kawowy, ale mobilny,  na kółkach,  wygodny, bo z dostępem z każdej strony do rodzących się maluchów .

 

Estetica w czasie porodu nie była kapryśna, ale nie chciała siedzieć w porodówce, tylko z uporem maniaka wracała do ciepłej materiałowej budki na drapaku.

Nie mogłam jednak pozwolić rodzić w tej budce, bo byłoby to nie wygodne z wielu względów. Przenosiłam ją uparcie do porodówki, po czym ona z niej wyskakiwała i gramoliła się na drapak do budki.

Powtarzałyśmy te sekwencję kokakrotnie, jak gwiazdy na palanie filmowym,odtwarzające  nieudaną scenę...

Na szczęście, gdy rozpoczęły się bóle parte, przyszla mama dała się przekonać,

że porodówka jest do niej idealnym miejscem.

Wtedy odetchnęłam...


Kocica rodziła w obecności wszystkich kotów, które patrzyły z otwartymi oczami

na cud narodzin swoich najbliższych...

Ja byłam tą, która musiała trzymać dłoń na Estetki ciałku i miałam być blisko niej.

 

Rodziła sprawnie, ale nie bez małych komplikacji. Dwa porody pośladkowe, to dla mnie i dla niej stes.

Nigdy wcześniej tego nie robiłam, ale tym razem, wyciągałam powoli maleńkie koteczki, pomagając tym samym kociej mamie w porodzie.


Gdy maluch był już cały na wierzchu, doskonale wiedziłam, jakie czynności należy po kolei wykonać. Powtrzałam w myślach: dasz sobie radę! Jesteś dzielna!


Dałyśmy sobie radę obie. Poród skończył się dość szybko i szczęśliwie...

Ja jednak czuwałam przy kotce i jej dzieciach jeszcze do czwartej nad ranem, by definitywnie przekonać się, że już żadne kociątko nie zamierza się urodzić.


Dla nowo upieczonej mamy rozpoczął się kolejny etap w jej życiu.

A ja mogłam pójść spokojnie spać...

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  38 132  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to