Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Oh, oh... !

wtorek, 21 grudnia 2010 9:29

Wczoraj wieczorem Marcjanka zrobiła sobie pachnącą olejkami kąpiel.. Pławiła się w niej dość długo w asyście dwóch kotów, zawsze obecnego podczas naszych kąpieli, Szczupłego oraz w towarzystwie Najjaśniejsze Pani. NP zgrabnie stąpała wokół wanny, a Artisto siedział tylko na rogu i obserwował obie panny. Nagle kocica wykonala jakiś niepoprawny ruch na śliskiej wannie (a może ktoś jej pomógł ... :-])

i wpadła do wanny z cieplutką aromatyczną wodą...

Kociczka wpadła w lekką panikę, bo pewnie nie spodziewała się, że woda jest taka rzadka i taka...taka mokra !

W połoch wpadła również Marcjanka.. Złapała NP i wyskoczyła razem z nią z wanny, robiąc wokół siebie jeziorko i to wcale nie małe...

Laviah, mokruteńka i wielce zdziwiona, zaczęła miauczeć, bo w wodzie nie umiała z wrażenia wydać z siebie żadnego dźwięku...Miauczała głośno i z pretensją za to, co się stało, że wanna była za śliska, że woda taka mokra i dlaczego ona wogóle w tej łazience się znalazła. A przede wszystkim dlaczego Artisto rycerz jej serca nie uratował swojej najjaśniejszej pani !!! Skandal!  Miauuuuuuu!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Niedzielna bumelka...

niedziela, 19 grudnia 2010 18:35

Dziś koty i kocięta zafundowały sobie baaaardzo leniwą niedzielę.

Rano kocia załoga budziła się z wielkim wrzaskiem oznaczającym tylko jedno: Głód!

Kiedy zjadły ze swoich misek i z misek współbiesiadników, nastąpił rytuał kuwetkowania.. Po kolei każdy z kotów odwiedził toaletę i po takiej kolejce poza kuwetką pozostała istna żwirownia do posprzątania. Ale tak jest co dzień rano :))

A więc kiedy rytuał sie dokonał koty udały się na zasłużoną drzemkę. Podzieliły się tylko legowiskami. Mała Czarna, Artisto oraz Demonica wybrali luksusową budkę rufiego, a Dewilia i Donatello - hamaczek na kaloryferze. Natomamiast Najjaśniejsza Pani, Sidney i Devilia śpią w pokoju Marcjanki, wyjątkowo przytulnym i cieplutkim, co sprzyja niedzielnemu wylegiwaniu.

Ale ja już myślę co się będzie działo między 23 a 24 ... Aż strach pomyśleć

 

Myślałam, że w tym roku nie będziemy ubierać choinki, bo i tak koty ze wszystkimi ozdobami się szybko rozprawią. Chciałam raczej zawiesić jakąś gałąź wysoko pod sufitem, tam gdzie być może nie doskoczyłyby małe i większe koty. Trudno jednak sobie takie miejsce wyobrazić, dlatego kupiliśmy z Darkiem małą żywa choineczkę w ciezkiej donicy.

Za kilka dni będziemy zawieszać na niej ozdoby i już jestem ciekawa reakcji naszych szalonych kociąt. Myślę, że jakby to miało zależeć od nich, to powinnam zawiesić jakieś kocie smakołyki..

Wczoraj byliśmy na przedświatecznych zakupach prezentowych. Nasze koty oczywiście też coś dostaną..  Ale ciiii!!!!

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

jak Ptasiek..

piątek, 17 grudnia 2010 20:12

Od dłuższego czasu na swoje czarne koty czekają rodziny w Krakowie i Ustce oraz w Hanoverze w USA.

I oto kolejne małe kocie dzieci odejdą do nowych domów.


Wychowujemy je jak najlepiej potrafimy, by dawały radość swoim nowym właścicielom. Wychowujemy je w miłości i cieple ludzkich oddechów i ludzkich rąk. Wychowujemy je szeptając im do uszka słowa naszej wielkiej miłości. W ich oczach zawsze jest oddanie

i wielkia ufność, których nie możemy zawieść...


Maleństwa wyrosły pięknie.

Nie wiadomo kiedy minęło trzy miesiące naszego wspólnego życia.

Każdy dzień przynosił coś nowego. Nowe umiejętności i wielkie postepy w rozwoju.

 

Dar życia z jakim mam doczynienia przy prowadzeniu hodowli jest bardzo ubogacający.

Ma się ochotę każdą chwilę spędzac w domu, by być blisko kotów i ich kociego życia. Wszystko inne przestaje być ważne.

Żal każdej opuszczonej godziny, żal każdego spojrzenia skierownego w innym kierunku.

Chwile są ulotne a moment rozstania przychodzi zawsze znienacka.

Kiedy w moim domu zamieszkały koty i zaczeły rodzić się kocięta,a ja coraz bardziej zaczęłam wtapiać się w koci świat, lepiej zrozumiałam pasję, jakiej oddawał się Al, główny bohater książki Whartona

Ptasiek ... (*-*)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kuchenne koszmary :)))

wtorek, 14 grudnia 2010 9:27

Nasze małe czarne cuda za kilka dni skończą trzy miesiące...

Wspólne życie upływa nam w radości, w zdrowiu i w ... kuchni :),  bo nasze maleństwa wprost uwielbiają jeść!

Nie ma takiej wyprawy do kuchni, by kocięta z wielkim piskiem i pretensją nie biegły za mną z nadzieją w oczkach na coś lepszego niż suche jerdzonko, dostępne o każdej porze dnia i nocy. Biegną z nadzieją, że spadnie na podłogę zawieruszony plasterek szynki albo choćby nawet żółty wórek sera.

Jesli jednak nic nie spadnie na podlogę podczas robienia kanapek, to istnieje jeszcze szansa, na to, że człowiek zajmie się robieniem herbaty lub niespodziewaną rozmową telefonizną,  a wówzas kanapka pozostanie na chwilę bezpańska, i będzie można z niej bezpardonowo, uwijając się szybko, powyjadac co smacznejsze kąski.

Smaczne kanapkowe kąski zdobywają spyciarze, a masło do wylizania zostaje tym maruderom, którzy w porę nie przebudzili się ze snu...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  38 443  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to