Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 375 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Szok ! ! !

poniedziałek, 30 listopada 2009 15:18
To, co się wydarzyło dzisiaj, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że jednak w brzuszku Sidney, jakieś zdrowe serduszko kołacze i trzeba robić cesarskie cięcie. Po dobie od pierwszego kociaka urodził się największy chuligan świata, rudo biały kocurek Bandito Kici Kici Miau*PL ! Jesteśmy szczęśliwi, ale niesamowicie zmęczeni, tymi wiadomościami, „nieprzespaną nocą znojną”, lękiem o kocicę i jej dzieci...Więcej nie jestem w stanie pisać, bo nie umiem na razie zebrać myśli..
Podziel się
oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Narodziny naszej pierwszej kociej dziewczynki

niedziela, 29 listopada 2009 22:19
Dzisiejszy dzień był dość ciężki, acz radosny. Zawsze jest radość, gdy rodzi się nowe życie.
Rano, kiedy się obudziłam, wiedziałam, że to Ten dzień. Dzień narodzin. Sidney świetnie umiała to okazać. Najpierw biegała po pokoju w poszukiwaniu czegoś, trudno powiedzieć czego, bo dwie porodóweczki czekały na jej wybór już od długiego czasu. Gdy już zagnieździła się w jednej budce (tej w której szczęśliwie przyszedł na świat miot A), byłam zadowolona, gdyż ulokowałam ją na wysokości swego wzroku. Kotka jednak zdecydowała się na zmianę miejsca porodu. Na szczęście zmiana ta nie trwała długo i powróciła tam skąd przyszła, czyli z wysokości mojego wzroku. Poród, tak jak przewidziałam, różnił się od pierwszego, był dłuższy, obfitował w zawodzenia, skargi  i miauki. Widziałam, że mama z jednym kociątkiem bardziej się męczy niż z sześcioma...Aż w końcu zobaczyłam mikroskopijną główkę i od razu wiedziałam, że to dziewczynka. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że jedyna. No, powiem szczerze, że można przeżyć szok, kiedy miało się już za pierwszym razem do czynienia z tak licznym miotem i to samych chłopaków. A tym razem niespodzianka, tylko jedno kociątko i do tego dziewczynka. Śliczna i delikatna i nasza.
A więc Piękna, witaj w Kici Kici Miau!
@)-->-->--
Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcie kotki

niedziela, 29 listopada 2009 21:12


Z wielką radością przedstawiam Państwu naszą nowo narodzoną koteczkę.
Oto Bella Ciao Kici Kici Miau.
Jutro na pewno będzie więcej fotek na naszej stronce.

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

CDN

niedziela, 29 listopada 2009 18:28
Siedzimy i czekamy na weterynarza. Ma przyjść do nas o 19tej i sprawdzić, czy jakiś kociak się nie zawieruszył w przepastnym brzuszku mamusi. Niezmiernie jesteśmy ciekawi, czy to taka długa dowcipna przerwa w porodzie, czy jeszcze bije jedno kocie serduszko? Choć według mnie to już jest chyba po porodzie. Sidney czuje się świetnie. Jak na mój gust nawet za świetnie, bo wychodzi sobie na jedzonko, na pomiauczuszki z czarnymi i mam wrażenie, zapomina na krótką chwilę, że jest mamą. Ale spokojnie, wraca gdy usłyszy skomlenie córeczki-szylkreteczki.serce
Nasze czarne koty są lekko w szoku, że "COŚ" nowego miauczy w ich domu. Artisto w swojej dobroduszności chciałby już przywitać się z nową domowniczką, ale ja jeszcze nie wiem do końca, jakie mogą być jego intencje. Za to doskonale wiem, jak reaguje na miauki i na świeżą upieczoną mamę- Mała Czarna- syczy na nie, jak wściekła kobra!
Napiszę po wyjściu weterynarza, co w brzuszku piszczy...

Teraz zastanawiamy się, nad imieniem dla naszej pierwszej dziewczynki- szylkreczynki...
Podziel się
oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

To już

niedziela, 29 listopada 2009 10:45
Zaczynamy powoli rodzić. Wszyscy asystują. Zarówno ludzka część rodziny, jak i kocia. Może czarne nie do końca chciałyby podziwiać, co robi Królowa, ale ona ich nawołuje i oznajmiła najwyraźniej, że bez nich nie zacznie... Jeszcze małych kociaków nie widać, bo to dopiero pierwsza część porodu...
Jestem zdenerwowana, ale mój mąż głaszcze kotkę i podtrzymuje ją na kocim duchu...
serce

Na razie mamy jedną małą szylkretową koteczkę...Czekamy na dalszy ciąg, bo chyba coś tam jeszcze w brzuszku się kołacze. Mała jest kserokopią swojej mamusi. Jest bardzo żywotna (czyżby kolejne ADHD ?)  i nie grymasząca przy jedzeniu..
CDN

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  38 153  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to