Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 375 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam serdecznie wszystkich kochających koty, a szczególnie koty rasy Cornish Rex...

Kategorie
KiciKiciMiau.pl - Hodowla kotów rasy Cornish Rex

Koci świat. Ludzki świat

czwartek, 28 października 2010 9:58
Back to Black wyrosły na miniaturki dorosłych kotów. To jest najcudowniejszy okres w ich życiu..To znaczy najcudowniejszy dla nas, którzy możemy je obserwować. Są maleńkie jak świnki morskie, a wyglądają jak dorosłe koty.
Uszy rosną, nogi rosną...to cieszy!
Brzuszki rosnąć nie muszą hahah.

Demonica i Diavola,  chociaż najszczuplejsze, uwielbiają dorosłe jedzenie. I nie ważne, czy suche czy rozmoczone. Natomiast Donatek i Devi boją się miski, jak diabeł święconej wody! Nie tkną ani suchego ani rozmoczonej papki.. Dziś kupię im mięsko, zamrożę i za dwa dni spróbuję podać. Ciekawe, czy im posmakuje? Te dwa kociaki, mimo, że stronią od miseczki, przybierają na wadze doskonale. Zatem się nie martwię, bo widać, że pokarm mamy jest dość kaloryczny i jest go wystarczająco dużo.
Jednak muszę przyzwyczajać maluchy, dzień po dniu, do dorosłego jedzonka, bo za chwilę mama odstawi swoje pociechy od mleczarenki i pogoni, gdzie pieprz rośnie. A Ilmuth jest znana z tego, że szybko kończy mamkowanie i rozpoczyna karierę modelki.
Za cztery tygodnie, jak sądzę, zrobi inwentaryzację, stwierdzi braki w dostawie mleka i zamknie swój maminy biznes.
Ku swojej radości.

Maluchy w swoim kojcu bawią się do upadłego. Mają tam mnóstwo zabawek, którymi wywijają, za którymi gonią, i przed którymi uciekają. A nawet na niektórych wiszą...
Ale jednak najfajniej jest być tam, gdzie przebywają ludzie! Maleńkie gardziołka drą się głośno, kiedy chcą do nas na ręcę.
Najgłośniej miauczy "Demi Moore" czyli Demonica...
Darek nazywa ją też "Ludzkie Dziecko"...:)  Własnie dlatego, że tak bardzo pragnie kontaktu z nami i naszym ludzkim światem...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Obóz indiański

sobota, 23 października 2010 10:57
Teraz małe kocięta śpią w wygodniej ciepłej budce koloru pomarańczy. Wczoraj zmieniłam im legowisko, bo uznałam, że są już na tyle duże, że nie trzeba podgrzewać im transporterka, a wystarczy ciepła, solidna trzygwiazdkowa  budka.
Kociaki zaakceptowały ten pomysł i chętnie w niej przebywają...
( Jeszcze chętniej w niej przebywa Mała Czarna, Sidusia i Artisto ale wersja Mega Familia niestety nie istnieje. Chyba, ze podsunę ten pomysł Rufiemu...)

Kilka dni temu podałam Back to Black stałe jedzenie, ale tylko (kto by się spodziewał?) mała szczuplutka Demonica, zdecydowała sie na takie novum. Je śmiało wszystko, co podam: rozmoczone krokieciki, puszeczkę kittena, convalescence royala. Śmiga z miseczki, jakby była najbardziej głodna :) Oczywiście nie gardzi też maminym mleczkiem, i choć najmniejsza, nie pozwala odepchnąć się od mleczarenki.
Następną amatorką posiłków stałych jest Diavola, choć już nie tak chętna, jak Demi,
 i bardziej wybrzydza.

Natomiast miss Devilia i mister Donato wogóle nie śpieszą się do tego typu jedzonka. Kiedy Diavola i Demonika pałaszują z jednej miseczki, Donio i Diavola siedzą naprzeciwko i wpatrują się  w łakome siostry , robiąc zdziwione miny...:)

Między kotkami ciągle trwa zimna wojna. Widzę, że chciałyby to skończyć , ale coś przeszkadza...
Najjaśniejsza Pani nie odpuszcza. Nie atakuje, ale jak widzi  MC, to wydobywa z siebie dziwaczne dzwięki, zakłada pióropusz, maluje na pyszczku wojenne barwy i zaczyna taniec wokół ogniska!
Ojej, chyba mnie poniosło! :)

Na maluszki też się zawzięła. Kiedy baraszkują sobie na naszym łózku, ona obserwuje je z pewnej odległości. Ale ulega prowokacji, gdy bawię się z kociętami piórkiem, i sama zaczyna reagować, zapominając o bliskosci wyimaginowanego wroga. Jednak kiedy euforia zabawowa mija, znów wróg staje się wrogiem i trzeba rozpalać ognisko...:)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

CDN...

wtorek, 19 października 2010 22:56
Kiedy jednego kociaczka wezmę na ręce, zaraz następne odliczają do czterech i szybko orientują się, że któregoś w przedszkolu brakuje. Wówczas podnoszą swoje małe główki wysadzane wielkimi okrągłymi oczkami i świdrują nas błagalnym wzrokiem :))

Nie, oczywiście, nie odbywa się to świdrowanie w ciszy! Rozlega się w całym pokoju,
co u nas ma niemalże znaczenie, że w całym domu, przeraźliwy cieniutki pisk
i niemiłosierny miauk!
I te ślepka!!!
Brakuje tylko łapek wyciągniętych w górę...
Po prostu koty specjalnej troski!!!

Nie ma możliwości odmówić małym, biednym, spragnionym miłości i czułości, kociaczkom, kilku całusków głasków  ♥

Maluchy korzystają wzorcowo z kuwetki- same się tej sztuczki nauczyły :).
Aż jestem zdziwiona...
Dziś dopiero podałam im suche krokieciki i maleństwa wogóle nie grymasiły.
Coś podziubały, pomlaskały, pochrupały.
Zatem od dziś zmieniamy dietę na bardziej dorosłą :)

Nowe zdjęcia Back to Black będą jutro bądź w czwartek na stronie internetowej i na FB :)
Zapraszam...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kocie dzieci

wtorek, 19 października 2010 9:33
Kocie dzieciaczki rosną w niemożliwym tempie! ich zdolności rozwijają się z minuty na minutę. To jest dla nas dość bolesne, bo nie nadążamy za ich pomysłowością i kreatywenością.
Jeszcze wczoraj żadne nie potrafiło skoczyć z małego drapaczka na ściankę zagródki, a dziś rano bez trudu pokonała tę przeszkodę Demonica. Ta koteczka
jest naprawdę wielka duchem choć mała ciałkiem...
 Najszczuplejsza, najmniejsza, takie chucherko z wielkimi oczami...:)
Kiedy kocięta nie śpią, a spojrzy się do przedszkola, zauważyć można, że maleńka Demonica siedzi na drapaczku i wpatruje się w górę. Gdy spostrzeże kogoś z nas, zaczyna piszczeć i błagalnie wbijać
w nas wzrok . Oczywiście nie można nie ulec temu spojrzeniu, tym gałom wytrzeszczonym, tym uszom wielkim nastawionym na odbiór ludzkiego szeptu...A kiedy już się ją przytuli, poczuć można w tym niewielkim ciałku serce szalejące i łomoczące z radości!

To jeszcze nie koniec opowieści o kocich dzieciach.. CDN
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Laviah i sztuka bardzo współczesna

niedziela, 17 października 2010 18:46
Uśmialiśmy się dziś rano z naszej Najjaśniejszej Pani!

Nad drapakiem wisi obraz Darka produkcji, pod roboczym tytułem Pole
sołtysa :)
Oczywiście jest to abstrakcja, w tonacji biało beżowej. Wisi to dzieło dobrych parę lat i żaden
kot nie interesował się nim za bardzo.
Laviah natomiast postanowiła dołożyć do obrazu trochę siebie i to dosłownie. Wskoczyła z drapaka na płótno, zaczepiła się pazurkami i wisiała tak kilka sekund. Był to wspaniały widok i zarazem estetyczne przeżycie, bo na oczach widza dokonało się drugie życie dzieła.

Możnaby nawet pokusić się o definicję, że nasza mała Lav ma wiele do powiedzenia w zakresie  sztuki i potrafi nawet zrobić swoistą prowokację artystyczną !
Cieszymy się bardzo, że nasza nowa kotka zna się na sztuce współczesnej!

Dziękujemy Aniu, za taką szeroką edukację naszej Lav- już nawet nie Najjśniejszej, ale Oświeconej Pani ! :)))!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  38 128  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Ulubione blogi

O moim bloogu

Blog poświęcony jest hodowli kotów cornish rex, Kici Kici Miau. Opowiada o tym, jak żyje się z kotami i wśród kotów ...

Lubię to